Marketing nie lubi ściemy

with 18 komentarzy

Grafika do artykułu "Marketing nie lubi ściemy"

Dzisiaj kilka słów o tym, dlaczego marketing nie lubi ściemy i co ma do tego twórcza niemoc, która dopadła dzisiaj i mnie?

Miałam dzisiaj nie lada dylemat… Zaplanowałam sobie, że w ten weekend pojawi się nowy wpis na blogu Pani od Marketingu. Lista artykułów już czeka w kolejce do realizacji. Głowa jest pełna pomysłów, a ja ciągle mam jeszcze chęci i trochę czasu na rozwój mojej marketingowej twórczości. Wszystko czego mi trzeba niby już mam, ale czegoś mi ciągle jeszcze brakuje… Dzisiaj zabrakło samozaparcia i twórczego flow, czyli tego czegoś, co nadaje moim tekstom autentyczności i indywidualności, czegoś co powoduje, że mogę powiedzieć “ten tekst jest mój” i jest o tym, o czym chciałam dzisiaj napisać. Zamieściłam w nim wszystko o czym myślałam i jestem zadowolona z przekazu jaki w nim zawarłam. Wszystko skleja się w jedną całość, a ja z czystym sumieniem mogę pokazać go światu.

Dzisiaj nie mam nic z tych rzeczy, o których tutaj wspomniałam. Dzisiaj mój dzień pozbawiony jest jakiejkolwiek formy, kreatywności, twórczego flow i chęci bliższego zaprzyjaźnienia się z komputerem, w celu napisania tego tekstu...

I co z tego? Nic! Takie dni się zdarzają i uważam, że mamy do nich prawo i warto o tym mówić! Warto dawać sobie przyzwolenie na bycie nieperfekcyjną, na to, że czasami Twój plan się rozłazi, że organizm potrzebuje odpoczynku lub po prostu wolisz w tym momencie zająć się ważniejszymi dla Ciebie sprawami. Nie samą pracą pracą człowiek żyje.

Wrzuć na luz, daj sobie czas na odpoczynek, a potem wróć ze zdwojoną siłą do tego, co sobie wcześniej zaplanowałaś. Nie zmuszaj się tu i teraz, do tego, co zupełnie Ci nie idzie… Jeżeli siedzisz nad nowym tekstem 4 godzinę i nic się nie klei zostaw go i idź przewietrz głowę. Jeżeli ślęczysz nad strategią, planem lub analizą i nic nie skleja się w całość odpuść i daj sobie chwilę na przekierowanie uwagi, odpoczynek. Może nie jest to Twój dzień, Twoja chwila… Tak bywa.

Odpuść na chwilę bo warto. Marketing nie lubi ściemy!

Nie stworzysz nic dobrego i kreatywnego jeżeli jesteś zmęczona, zestresowana, jeżeli masz na głowie mnóstwo prywatnych problemów lub po prostu masz spadek fromy spowodowyny przesileniem wiosennym. Chcąc stworzyć byle jaki tekst, nie twórz go w ogóle. Od razu wyjdzie w nim brak Twojego pomysłu na to, co robisz, brak spójności, autentyczności i Ciebie w tym wszystkim. 


Co w takim razie możesz zrobić, żeby wrócić do formy i znowu wznieść się na wyżyny swojej kreatywności?

Odpocznij

Hasło stare jak świat i powtarza je pewnie każdy Twój bliski, który widzi Cię ciągle zalataną, zapracowaną, z mnóstwem projektów z terminem realizacji na wczoraj. Prawda jest jednak taka, że nie zrobisz nic na siłę, a Twoje działania będą mało efektywne. Czy aby nie masz tak, że najbardziej genalne pomysły przychodzą Ci w najmniej odpowiednich momentach i to z reguły wtedy, kiedy odpoczywasz i dajesz swojemu umysłowi czas na reset?

Niestety my kobiety bierzemy na siebie często zbyt dużo, a nasz perfekcjonizm dodatkowo dolewa oliwy do ognia i powoduje, że nasza lista zadań ciągle się wydłuża. Czasami potrzebujemy przyzwolenia na odpoczynek. Nie potrafimy odpoczywać i nie potrafimy dawać sobie przyzwolenia na chwilę dla siebie.

Tym samym tu I teraz ja Ci je oficjalnie daję i mówię idź i odpoczywaj. 🙂 Wyłącz komputer, idź na spacer, pobiegaj, skorzystaj z sauny lub basenu i pomyśl wreszcie o sobie. Gwarantuję Ci, że wrócisz z nową energią, naładowanymi akumulatorami i genialnym pomysłem, którego szukałaś od chwili kiedy tak bardzo próbowałaś go znaleźć.

Wróć do korzeni

Przypomnij sobie dlaczego robisz to, co robisz? Jaki jest powód, że każdego dnia poświęcasz określoną ilość czasu, który mogłabyś przeznaczać zupełnie na coś innego? W co inwestujesz cenne minuty swojego życia?

Mam nadzieję, że to co robisz, czym się zajmujesz, jest “Twoje”, czyli jest tym w czym się spełniasz i jest powodem, dla którego codziennie rano z chęcią wstajesz z łóżka. Mam nadzieję, że to co robisz jest autentyczne. Jest tym, co ma w sobie cząstkę “Ciebie” i odzwierciedla Twoje zainteresowania. Jest chociaż częścią Twojego świata. W dzisiejszym zalewie setek informacji, podobnych produktów lub usług, wygrywa autentyczność, wygrywa to, czym się wyróżniasz na tle swojej konkurencji.

Czas więc odpowiedzieć sobie na pytanie co Cię wyróżnia? Co sprawia, że jesteś autentyczna w swoich działaniach?

Daj sobie czas

Działanie na ostatnią chwilę i w stresie nie działa sprzyjająco. Na początku mojej kariery uwielbiałam ten stan totalnego deadline'u, kiedy wiedziałam, że do godziny zero zostało niewiele czasu, a ja muszę stworzyć coś naprawdę dobrego i wznieść się na wyżyny swojej kreatywności. Na niektórych ten stan działa mobilizująco, na niektórych wręcz odwrotnie. Z wiekiem i ilością doświadczeń to się u mnie zmieniło i teraz mam potrzebę posiadania czasu na realizację danego zadania. Potrzebuję czasu na wygenerowanie pomysłu i kreatywną twórczość. Siadam, gdy mam na to czas i wiem, że przynajmniej nie zjada mnie stres. Przestałam niszczyć swój organizm i jest mi z tym dużo lepiej. 

Ty też daj sobie czas, nawet gdy jest go bardzo mało. To Ty wyznaczaj swoje priorytety i nie zostawiaj tego, co ważne na ostatnią chwilę, tylko dlatego, że wymaga wysiłku i poświęcenia uwagi.

Zrób chociaż mały krok do przodu

Wiem, że nie zawsze się chce. Nie zawsze jesteśmy geniuszami kreatywności i nie zawsze to jest ten dzień, kiedy stworzysz coś dobrego. Każdy tak ma… Liczy się jednak jedna ważna rzecz! Działanie. To ono odróżnia ludzi, którzy osiągają prawdziwe sukcesy, od tych, którzy tylko o nich mówią? Ci ludzie znajdują czas na pracę nad swoim celem każdego dnia, po trochu. Oni planują swój dzień, swój miesiąc, swój rok. Nie ma w ich działaniach przypadkowości, a suma tego, co robią składa się na efekt, który osiągają.

 

Dzisiaj to również nie był mój dzień. Nie miałam chęci, nie miałam motywacji, zabrakło spięcia pośladków, a wygrała ładna pogoda i niedzielny klimat. No i co z tego? Nic! Poleniuchowałam przez cały dzień, dałam sobie czas na odpoczynek, cyfrowy detoks i wróciłam z przewietrzoną głową, do tego, co sobie zaplanowałam.

Postawiłam na systematykę i dobry plan. Dwa razy w tygodniu na blogu mają pojawiać się inspirujące i merytoryczne artykuły z zakresu marketingu i do tego dążę. Moja perfekcjonistka skarży się, że powinnam to zrobić dużo wcześniej, a mój leń podpowiada odpuść, przecież jutro też jest dzień, zdążysz. Mimo mojej niechęci, braku motywacji, usiadłam i zrobiła co miałam zrobić. Zrobiłam jeden, mały kroczek do przodu, na drodze do realizacji mojego celu. Ty również go zrób! Jeden, mały, a będziesz bliżej upragnionego, marketingowego sukcesu i nie tylko.:)

Poproś innych o pomoc

Masz prawo mieć gorszy dzień, mniej chęci i etap powątpiewania w cały świat, a jeszcze bardziej w swoje możliwości. Masz prawo do smęcenia, ale tylko przez chwilę bo to jest moment, kiedy warto poprosić bliskie osoby o wsparcie, o spojrzenie na Twoją pracę z boku, o podpowiedzi, o chwile na wspólne generowanie pomysłów. W myśl zasady co dwie głowy to nie jedna, warto podziałać w grupie. Jeżeli marketing Ci nie idzie, poproś innych o pomoc, o świeże spojrzenie, o inspirację i przyjacielskie poklepanie po ramieniu, a może znajdziesz to, czego szukasz i znowu nabierzesz wiatru w żagle.


Może zastanawiasz się co ma wspólnego hasło "Marketing nie lubi ściemy" z 5 wskazówkami na to, co robić kiedy dopadnie Cię twórcza niemoc? Myślę, że dużo, bo kiedy dopadnie Cię stan "żadnej kreatywności" nie wygenerujesz nowego pomysłu na siłę. To, co stworzysz będzie prawdopodobnie trochę sztuczne, niedopracowane, trochę niespójne i trochę kanciaste w przekazie, a to od razu wyjdzie... Odbiorca to wyczuje, a on w marketingu nie lubi ściemy! Jest wyczulony na niespójność, brak profesjonalizmu i działanie po łebkach. Przy tak dużej konkurencji i różnorodności komunikatów reklamowych Twój przekaz musi być marketingową perełką, musi się czymś wyróżniać i musi mieć w sobie coś, co zainteresuje Twojego odbiorcę. Pomyśl o tym. 

  • Marta Jadzia

    Właśnie czytałam i nie widziałam związku z tytułem – aż doszłam do ostatniego akapitu 🙂 I tak, masz rację 🙂
    pozdrawiam

    • Pani od Marketingu

      Cieszę się, że nawiązanie artykuł przypadł do gustu, a nawiązanie skleiło się w całość. 🙂 Dziękuję za komentarz. <3

  • Znam ten stan niemocy kreatywnej bardzo dobrze i tak, jak piszesz – na siłę się nie da tzn może i się da ale to nie będzie dobry i prawdziwy tekst i odbiorca zaraz to wyczuje 🙂

    • Pani od Marketingu

      Sama prawda. 🙂 Czasami warto odpuścić, żeby stworzyć coś naprawdę dobrego. 🙂

  • I super, że napisałaś o tym otwarcie. Też miewam takie dni, co tu dużo mówić pewnie każdy takie ma. I chociaż to banał to fakt, że już sam pkt. 1 zazwyczaj pomaga, a w ostateczności po dodaniu pkt. 2 już całkowicie niemoc mija 😀

    • Pani od Marketingu

      Postanowiłam o tym napisać bo coraz częściej mówi się o wielkich sukcesach, płynącej kreatywności i morzu pomysłów, a w rzeczywistości każdy jest tylko człowiekiem i warto czasami przyznać się do niemocy. 🙂 Najważniejsze, że wiemy jak z nią walczyć. 🙂
      Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam ciepło. <3

  • Odpoczynek to opcja, na którą przez długi czas sama w sobie nie chciałam się zgodzić. Bo co, ja nie dam rady? Odkryłam jednak, że zrobienie sobie przerwy może zdziałać cuda – przynieść nowe pomysły i więcej energii do działania. I po co było się z tym tak szarpać… 😉

    • Pani od Marketingu

      My kobiety mamy często z tym problem, żeby przyznać się, że potrzebujemy odpoczynku i dać sobie przyzwolenie do chwili dla siebie. To fakt. 🙂 Jednak wiem, że chwila przerwy i naładowania akumulatorów, może zdziałać cuda. 🙂 Zgadzam się w 100%. 🙂 Pozdrawiam ciepło. :*

  • Super, myślę, że każdy, nawet najbardziej „nakręcony” w danym temacie człowiek potrzbeuje od tego na chwilę odpocząć, bo inaczej zwariuje. Nie ma nic gorszego niż pisanie na siłę. Lepiej pisać rzadziej, a autentyczniej 🙂 Fajnie, że radzisz co można w takim momencie impasu zrobić, żeby ruszyć dalej 🙂

    • Pani od Marketingu

      Nic za wszelką cenę, z takiego założenia wychodzę. 🙂 Dziękuję za cenny komentarz. :*

  • follow creativity now

    Dziękuję, że pokazałaś mi, że nie tylko ja tak mam 🙂 nigdy nie piszę na siłę, ale często skutkuje to wyrzutami sumienia… Poczuciem winy, że powinnam a się leniłam. Walczę z takim podejściem 🙂 I dobrze wiedzieć, że nie tylko ja mam takie przemyślenia 🙂

    • Pani od Marketingu

      Dziękuję za te słowa! :* Chcę o tym mówić głośno, żeby obalać mit, że każdy i zawsze jest super-hiper produktywny, kreatywny i z ciągłymi sukcesami. 🙂 Potem pojawia się efekt porównywania się i dołowania bo ktoś inny idzie szybciej, umie lepiej, osiąga więcej, a nie o to przecież chodzi. 🙂

  • Czarna Skrzynka

    Długo mi zajęło zrozumienie, że w biznesie jak nigdzie liczy się uczciwość, szczerość i autentyczność… 🙂 Pozdrawiam!

    • Pani od Marketingu

      Bez tego ani rusz. Sądzę, że nie da się utrzymać dłużej na powierzchni bez powracających i polecających klientów. 🙂 Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie. 🙂

  • Bardzo dobry tekst – rzeczywiście, spójność i autentyczność działają lepiej niż ściema, która mnie osobiście może przyciągnąć do danej marki, lecz na krótko.Na dłuższą metę lepiej się czuję, gdy otaczają mnie ludzie czy marki nie do końca doskonałe, za to prawdziwe.

    • Pani od Marketingu

      Dziękuję za te słowa! Zgadzam się z nimi w 100%. 🙂

  • Jag

    Zgadzam się z ostatnim akapitem (i generalnie całym tekstem). Ściemę – w szczególności dziś – łatwo wyczuć. Mnie nigdy to nie przekonuje i zazwyczaj dana marka/firma nie znajdzie we mnie poplecznika.

    • Pani od Marketingu

      Sama prawda! Zgadzam się w 100%. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ciepło. 🙂